Refleksja nad papieską intencją ewangelizacyjną na miesiąc wrzesień

wrz_mis

Aby katecheci dawali świadectwo życia zgodnego z wiarą, którą głoszą.

Pan Jezus w czasie swej publicznej działalności nazywany był często Nauczycielem. Zgromadził wokół siebie dwunastu Apostołów i nauczał ich o Królestwie niebieskim, o miłości Ojca, o misji, którą przyszedł wypełnić na ziemi. Niezwykła ta nauka z mocą, potwierdzana licznymi cudami, a nade wszystko życiem Mistrza z Nazaretu, zadziwiała słuchaczy i zjednywała Jezusowi nowych uczniów, ale też przeciwników, którzy nie mogli znieść bezkompromisowości, dobroci i miłości Jezusa. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus polecił Apostołom, aby szli i nauczali wszystkie narody. Jednocześnie zapewnił ich, że pozostanie z nimi aż do skończenia świata i przyoblecze ich mocą z wysoka – Duchem Świętym, wewnętrznym Nauczycielem, który ich samych i nowych uczniów będzie prowadził do całej prawdy. Apostołowie z wielka gorliwością podjęli misję Jezusa, narażając się ówczesnym przywódcom religijnym, którzy zabraniali im nauczać w Jego imię.

Kościół prowadzi nadal nauczycielską posługę Apostołów i ich pierwszych współpracowników. (Jan Paweł II, Catechesi Tradendae, Znak, Kraków 2006, t. 1, nr 12, s.21) Tak jak za czasów Jezusa tak i dziś najistotniejsze jest żywe świadectwo samych nauczycieli. Ważniejsze od środków i metod katechetycznych. Autentyczność i spójność przekazywanych prawd wiary z życiem przekonuje i pociąga ludzi do wiary. Jeśli katecheta nie potwierdza życiem nauki, którą głosi, może rodzić się w sercach słuchających wątpliwość co do prawdziwości przekazu, zwłaszcza gdy nie był wychowany w tradycji wiary. Stąd troska Ojca Świętego o to, by katecheci świadczyli o wierze swoim życiem, aby słuchali Jezusa i żyli z Nim w głębokiej przyjaźni, aby głosili Jego naukę, a nie swoją. Mówi o tym św. Jan Paweł II w adhortacji poświęconej katechezie „Catechesi Tradendae”: Każdy katecheta, niezależnie od zajmowanego w Kościele stanowiska, musi troszczyć się usilnie, aby poprzez nauczanie i swój sposób życia przekazywać naukę i życie Chrystusa. Niech nie zatrzymuje na sobie samym, na swoich osobistych poglądach i postawach myślowych ani uwagi, ani umysłu i serca tego, kogo katechizuje, a zwłaszcza niech nie wpaja innym własnych opinii i zapatrywań w taki sposób, jak gdyby wyrażały one naukę Chrystusa i świadectwo Jego życia. Trzeba więc, aby do każdego katechety można było zastosować te niezgłębione słowa Jezusa: „Moja nauka nie jest moja, ale tego, który Mnie posłał” (J 7, 16).

W wypełnianiu misji katechetycznej niezwykłą rolę pełni Duch Święty, a ci, którzy w Kościele i w imieniu Kościoła katechizują, powinni być Jego żywymi i pojętnymi narzędziami (Por. Tamże, nr 72, s. 85). Kościół nauczający i wszyscy katecheci powinni dążyć do tego, by ustawicznie wzywać tego Ducha, zawsze z Nim obcować i by usiłować zrozumieć Jego prawdziwe natchnienia. (Tamże, nr 72, s. 85).

Duchu Święty, wewnętrzny Nauczycielu, dzięki Tobie wierni wzrastają w wierze i dojrzewają ku pełni, wzbudzaj, ożywiaj i podtrzymuj działalność katechetyczną Kościoła. (Por. Tamże, nr 72, s. 85).

Maryjo, pierwsza nauczycielko i uczennico swego Syna, która jesteś żywym katechizmem, Matką i wzorem katechetów, wypraszaj nam pojętność i umiejętność słuchania, rozważania i wcielania w życie nauki Jezusa Chrystusa (Por. Tamże, nr 73, s. 86 – 87). sk