REFLEKSJA NAD STYCZNIOWĄ PAPIESKĄ INTENCJĄ EWANGELIZACYJNĄ

Aby wszyscy chrześcijanie, dochowując wierności nauczaniu Pana, angażowali się przez modlitwę i miłość braterską, na rzecz przywrócenia pełnej jedności kościelnej i współpracowali, mierząc się z aktualnymi wyzwaniami stojącymi przed ludzkością.

W styczniu przeżywamy w Kościele Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Jest to szczególne wezwanie dla chrześcijan do modlitwy o jedność, której pragnął nasz Pan Jezus Chrystus, i o którą tak gorliwie się modlił przed swoją męką. Podziały bowiem w obrębie wspólnoty chrześcijańskiej i innych wyznań są raną w Ciele Chrystusa, i stanowią zgorszenie dla świata. Modlitwa i miłość braterska są środkami na drodze do jedności, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Ojca i jednoczy nas imię Chrystusa. Nie można również zapomnieć o ekumenizmie krwi, którą przelewają za Chrystusa prześladowani chrześcijanie z różnych Kościołów. Oni są także orędownikami jedności.

W czasie homilii podczas Nieszporów na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan 25 stycznia 2016 roku w święto nawrócenia św. Pawła w Nadzwyczajnym Jubileuszowym Roku Miłosierdzia, Ojciec Święty Franciszek powiedział m.in. że nie może być autentycznego dążenia do jedności bez pełnego powierzenia się miłosierdziu Ojca oraz prosił o miłosierdzie i przebaczenie za nieewangeliczne postawy katolików wobec chrześcijan z innych Kościołów i wezwał braci i siostry katolików do wybaczenia, jeśli dziś lub w przeszłości doznali zniewag ze strony innych chrześcijan (por. L’Osservatore Romano, nr 2 2016, s. 26-27). Wzajemne przebaczenie to niezbędny krok, by iść dalej drogą wiodącą do jedności i pełnej komunii, by prowadzić dialog życia we wzajemnej miłości i poszanowaniu. Ważne jest, by w codzienności kierując się nauczaniem Pana Jezusa i będąc Mu wiernym, wychodzić naprzeciw tym, którzy mieszkają obok nas. Mogą nas różnić poglądy i przekonania religijne, ale żyjąc obok siebie, mierzymy się z tą samą rzeczywistością, nieraz trudną i złożoną. Przychodzenie z pomocą w małych i większych sprawach życia codziennego pomaga przełamywać bariery uprzedzeń doktrynalnych. Zwyczajna ludzka życzliwość może nieraz więcej przyczynić się do budowania jedności w Kościele niż długie debaty ekumeniczne. Tam, gdzie ludzie żyją w trudnych warunkach i są niejako „skazani” na siebie, łatwiej o wzajemną pomoc. Pewna rodzina katolicka, która mieszkała na terenie, gdzie większość stanowili luteranie i ateiści, starała się dawać świadectwo o miłości Chrystusa wobec swoich sąsiadów. Była dla nich życzliwa, otwarta na ich prośby o każdej porze dnia i nocy. Dzieci pozdrawiały sąsiadów ilekroć ich widziały. Wywoływało to czasem rozdrażnienie, ale z czasem te proste i szczere gesty dzieci pozwoliły uświadomić sobie tym, których wcześniej one drażniły, że te dzieci są właściwie jedynymi osobami, które okazują im szacunek i cieszą się na ich widok. Stopniowo lody topniały i także owa katolicka rodzina mogła liczyć na bezinteresowną pomoc swoich sąsiadów, gdy coś się np. zepsuło w gospodarstwie.

Duchu Święty, który tworzysz jedność w różnorodności, pomóż wszystkim chrześcijanom zaangażować się uczciwie w przywrócenie pełnej jedności w Kościele. Daj, abyśmy przez modlitwę i miłość braterską przełamywali wzajemne opory i niechęci. Obdarz łaską współpracy wyznawców Chrystusa w obliczu małych i wielkich wyzwań stojących aktualnie przed ludzkością. Duchu Święty, wspieraj nas nieustannie w dążeniu do jedności. sk