
Módlmy się, aby dzieci cierpiące na nieuleczalne choroby i ich rodziny otrzymały niezbędną opiekę medyczną i wsparcie oraz nigdy nie traciły sił i nadziei.
Poziom troski o najsłabszych określa stan kultury danego społeczeństwa. Praktykowanie miłości wzajemnej, a szczególnie zaangażowanie na rzecz najbardziej potrzebujących, to priorytety chrześcijaństwa, uzasadnione żywą obecnością samego Chrystusa w osobach kruchych, małych, chorych i ubogich. Jeśli chcemy, aby nasza religia nadal kształtowała kulturę europejską i propagowała swoje wartości na inne kontynenty, powinniśmy zabiegać o to, aby żyjący pośród nas najmniejsi i najsłabsi, byli otaczani szczególną opieką całej społeczności.
Chore dzieci należą do tych, które powinniśmy wspierać. Nie są one mniej wartościowe niż te, które tryskają zdrowiem. Wręcz przeciwnie, spełniają swoją wyjątkową misję pośród nas. Z chorymi identyfikuje się Syn Boży. Troszcząc się o nie, wyrażamy miłość samemu Chrystusowi. Pan Jezus w prosty sposób mówi o tym apostołom opowiadając jedną z ewangelicznych przypowieści. Jej sens formułuje w dwóch konkludujących zdaniach: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40) oraz „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili” (Mt 25, 45).
Posługa Chrystusowi w słabych i chorych nie pozostaje bez echa we wspólnotach, które tworzymy. Pomnaża radość, sens i jakość życia wszystkich. Poprzez honorowanie obecności Boga w kruchym ciele małego człowieka, nasze społeczeństwa stają się bardziej ludzkimi. Jest w nich miejsce na wyrażanie gestów wrażliwości wobec cierpienia oraz budzenie sumień do wdzięczności za dar życia. Podkreślana jest wartość i godność każdego człowieka bez względu na to, czy jego egzystencja przynosi zyski, czy straty w komercyjnym świecie.
Pomoc dla chorych dzieci nie może być zawężona tylko do nich samych. Musi obejmować także ich rodziny, które razem z cierpiącymi na nieuleczalne choroby dziećmi, pokonują często wiele trudów i wyrzeczeń. Nasze wsparcie może im pomóc trwać w miłości i znosić honorowo wszelkie wyzwania codzienności. Pan Jezus żyje w każdym z nas.