Módlmy się, aby narody dążyły do skutecznego rozbrojenia, zwłaszcza nuklearnego i aby światowi przywódcy wybierali drogę dialogu i dyplomacji zamiast przemocy.

„Pan jest wielki i działa cuda” (Ps 86,10). Wiara pozwala nam trwać w pewności, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37), a nasza gorliwa modlitwa ma autentyczny wpływ na bieg historii świata. Właśnie o cud przemiany ludzkich serc mamy się modlić, jeśli myślimy o skutecznym rozbrojeniu nuklearnych mocarstw. Nasz świat wszedł w tzw. „Erę nuklearną” od sierpnia 1945 r., kiedy to armia USA zrzuciła dwie atomowe bomby na Hiroszimę i Nagasaki. Ogromna skala zniszczenia i strach przed eksplozją kolejnych ładunków jądrowych doprowadziły Japonię do kapitulacji, a przez to do zakończenia II wojny światowej. Choć podpisano rozejm, to jednak rozpoczął się absurdalny wyścig zbrojeń. Posiadanie broni jądrowej i chęć zastraszania nią innych krajów stało się priorytetem dla światowych przywódców.

Z biegiem lat wielokrotnie negocjowano na temat zbrojeń i zawierano umowy ograniczające rozwój badań nad produkcją i testowaniem bomby atomowej. Szczególną ideą było nie przekazywanie technologii jądrowej państwom, które jeszcze bomby atomowej nie zbudowały. Nie ograniczało to jednak poczynań w tej dziedzinie krajów nuklearnych. W rezultacie, 24 września 1996 r., został podpisany w Nowym Jorku międzynarodowy Traktat o całkowitym zakazie prób z bronią jądrową. Do października 2023 r. dokument ten podpisało 187 państw. Trudną wiadomością jest jednak fakt, że nie wszystkie państwa, które posiadają arsenały nuklearne, chcą się podporządkować dyscyplinie określonej przez tenże Traktat. Są też takie kraje, które pomimo złożonej sygnatury prowadzą potajemnie badania i posiadają aktywne bomby.

Nasze życie na ziemi jest bardzo krótkie. Mamy pozostawić dla następnych pokoleń przestrzeń niezdegradowaną. Budowa każdej bomby pochłania ogromne koszty. Lepiej więc ukierunkowywać badania naukowe i przekazywanie pieniędzy na rozwój człowieka, ulepszanie warunków życia i na produkcję koniecznego pożywienia, niż na niszczycielskie bomby. Wojna nuklearna może doprowadzić do całkowitej zagłady ziemi. Konflikty międzynarodowe możemy rozwiązywać poprzez dialog i dyplomację. Są to sposoby bardziej godne człowieka niż zbrojenie i prowadzenie wojen.