Kultura chrześcijańska otacza szacunkiem Krzyż Chrystusa. Jest to znak naszego Zbawienia i wiary w miłość Bożą. Przypomina nam o Bogu, który stał się człowiekiem i umarł za nas przybity do Krzyża, abyśmy mogli mieć życie wieczne. Każdą modlitwę rozpoczynamy czyniąc na swoim ciele znak Krzyża i wzywając Trójcę Świętą, w imię której zostaliśmy ochrzczeni. Nasza wiara naświetla tajemnicę sensu ludzkiego cierpienia, przeżywanego wraz z Chrystusem.
Pokora Bożego Syna, umierającego na Krzyżu z miłości do ludzi, przynagla głosicieli Ewangelii, wszystkich czasów, do prostoty. Ma to znaczenie w tym sensie, aby – jak wyraża się św. Paweł – Krzyż Chrystusa nie został umniejszony (1 Kor 1,17). Nasze świadectwo wiary jest bardziej czytelne i zrozumiałe, gdy nie ginie w gęstwinie wygłaszanych wyszukanych przenośni, ale jest ugruntowane w codziennej prozie życia i w zwykłych, bardzo prostych, ale serdecznych relacjach z Bogiem i bliźnimi. Może dlatego Jezus na swych pierwszych Apostołów powołał rybaków z Galilei.
Streszczeniem programu charyzmatycznej działalności ewangelizacyjnej św. Pawła – wykształconego faryzeusza i oświeconego łaską Chrystusa Apostoła Narodów – są pierwsze rozdziały 1.Listu do Koryntian. Jest to tak zwana Nauka o Krzyżu, którym mamy się chlubić, bo jest On gwarantem naszej duchowej wolności. Ukrzyżowany Chrystus jest dla nas Bożą mocą i mądrością, chociaż dla Żydów może ciągle pozostawać zgorszeniem, a dla ludzi świata – głupotą (zob. 1 Kor 1, 22-24).
Krzyż Chrystusa uczymy się adorować przez cały Wielki Post. W czasie Triduum Męki i Zmartwychwstania Pańskiego, z miłością, we wspólnocie Kościoła, wyrażamy osobiste uwielbienie samemu Bogu, wobec tego Znaku naszego Zbawienia. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej przybliża nam ostatnie godziny życia Jezusa i zachęca do rozważania odwagi oraz męstwa naszego Zbawiciela w powierzaniu się Bogu Ojcu. Jezus Chrystus nie zbawił nas bowiem tylko swoim cierpieniem, ale przede wszystkim miłością i posłuszeństwem Bogu. Kontemplując postawę Jezusa wobec Ojca, w tak tragicznej sytuacji niewyobrażalnego cierpienia fizycznego i duchowego, uczymy się postępować podobnie w chwilach naszych niepowodzeń, kiedy nasza wiara i ufność Bogu są poddawane próbie. Zły Duch nie przestaje nas zwodzić i w sposób wyrafinowany przekonywać o tym, że Bóg nie istnieje, i że nie troszczy się o nas, a nasze życie kończy się na tym świecie w chwili biologicznej śmierci. Z determinacją odrzucamy takie myśli i patrzymy w Serce Jezusa. Tam widzimy stałość więzi Człowieka z Bogiem. W tej więzi odnajdujemy samych siebie i tam pozostajemy, odnawiając z naszym Ojcem niebieskim wieczyste Przymierze. Każde odrzucenie pokusy szatana jest zwycięstwem Bożej łaski w nas.
Nasza modlitwa w Kościele i publiczne wyznawanie wiary umacnia nas i przypomina, że jesteśmy jedną wspólnotą uczniów Jezusa. Znak Krzyża jest Jego i naszym zwycięstwem nad całym złem. Przez ten Święty Znak przechodzimy, jak przez bramę do życia wiecznego. Na naszej drodze nigdy nie jesteśmy sami. Jezus pierwszy i jedyny przeszedł tę drogę w całkowitym osamotnieniu po to, by nam teraz zawsze towarzyszyć. Uczynił to z miłości do każdego z nas. Za to jesteśmy Mu wdzięczni. W Nim jest nasze Życie i Zmartwychwstanie.