Bóg jest Miłosierną Miłością, która objawiła się nam w Osobie Jezusa z Nazaretu. W Ewangelii czytamy o łagodnej i otwartej postawie Syna Bożego wobec różnych osób, które według Prawa – surowo przestrzeganego przez Żydów – zasługiwały na karę. Można zwrócić uwagę choćby na opowiadanie o jawnogrzesznicy (J 8, 1-11), o synu marnotrawnym (Łk 15, 11-32), czy o Zacheuszu (Łk 19, 1-10). Jezus nikogo nie sądzi, nie karze i nie potępia. Podnosi wszystkich, gdyż są ukochani przez Boga Ojca. Wprowadza w codzienność prowincjonalnego życia atmosferę wesela. Jest Oblubieńcem każdej ludzkiej duszy, która przyjmuje Go z miłością. Mówi o wielkiej godności człowieka, jako świątyni zamieszkiwanej przez Boga.

Kształt i sens naszemu życiu nadają Boże obietnice. Ich znajomość pozwala nam być bardziej wolnymi, radosnymi i pewnymi w spoglądaniu ku przyszłości. Obietnica nieba zachęca nas do podążania drogą miłości, według wskazań, które zostawił Jezus. Nasze wybory i zachowania określają nas jako tych, którzy chcą odziedziczyć niebo, lub jako tych, którzy nie wierzą w Boga i opowiadają się przeciwko Niemu.

Nie zawsze doświadczamy tego, że konkretna Boża obietnica, zapisana w Biblii, jest dla nas dostępna. Czujemy się jak ktoś, kto stoi przed zamkniętymi drzwiami i nie może wejść do środka. Obserwujemy jednak, że ludzie żyjący obok nas uczestniczą w radości Boga, mają klucz, który pozwala im otwierać drzwi Bożego Serca, widzieć Boga i słyszeć Go. Chcielibyśmy podobnie…

Przywilej Chrztu św. jest łaską, która zaprasza nas do życia w obecności Boga, daje możliwość „kosztowania, jak dobry jest Pan” (Ps 34, 9) i budzi duchową tęsknotę za Nim, ale świat, w którym żyjemy nie zawsze potwierdza nasze pragnienia. Często im zaprzecza i proponuje zupełnie inne wartości. Zatrzaskuje owe wewnętrzne drzwi i wciąga w wir różnych aktywności tak, iż gubimy klucz do harmonii z sobą, z Bogiem i z otoczeniem. Wynikająca z tego frustracja zamyka nas w sobie i powoduje, iż stajemy się głusi na wszystko, co wymaga samodyscypliny i sprzeciwu wobec pozornych radości oraz płytkiego stylu życia, bogatego w impulsy dające tylko chwilową satysfakcję.

Jezus zaprasza nas do czegoś innego. Kluczem do pełni życia jest przyjęcie Jego Zbawienia, na co dzień potwierdzanego wsłuchiwaniem się w Ewangelię i podążaniem według jej wskazówek (Mk 1, 15). Jest to otwartość ludzkiego serca na Boga, który pociąga każdego człowieka do jedności z Nim.

Jezus jest Osobą Trójcy Świętej. Żyje w niezmąconej relacji miłości z Bogiem Ojcem i z Duchem Świętym. W Sercu Jezusa, które ogarnia całe stworzenie, a przede wszystkim nas ludzi, szczególnie umiłowanych przez Ojca, wchodzimy do uczestnictwa w istnieniu Boga. Przypomina nam o tym Duch Święty, który karmi naszą świadomość słowami Jezusa: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie. Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać” (J 14, 21.23).

W Trójcy Świętej jest zatem miejsce dla każdego z nas. Jezus tłumaczy słuchającym Go apostołom: „Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was” (J 14, 20). Przyjęcie, że Jezus jest Prawdą i ma rację, prowadzi nas do radości i pełni życia w Bogu. Jest to w gruncie rzeczy klucz do uczestniczenia w każdej obietnicy Boga i prawdziwej oblubieńczej relacji z Nim.