Bóg najpełniej wyraża się w ciszy, kruchości, delikatności i prostocie istnienia. On takim właśnie jest. Jego językiem jest mowa serca uobecniająca czułość, miłosierdzie i miłość. Może dlatego wybrał nikłą postać Białego Opłatka jako formę Obecności pośród nas. Myśląc o Bogu zawsze sięgamy po Biblię, która jest Księgą Jego Objawienia.

Stary Testament proponuje nam obraz Boga, który swoją obecność wyraża w lekkim powiewie wiatru (2 Krl 19, 12b). Prorok Eliasz, cieszący się bliską relacją z Bogiem nie wychodzi z pieczary, w której się chroni, gdy na zewnątrz szaleje trzęsienie ziemi, wichura i pożar. Wie, że z tymi zjawiskami przyrody nie idzie Bóg. Eliasz wychodzi na spotkanie z Bogiem dopiero wtedy, gdy słyszy szmer łagodnego powiewu.

W Nowym Testamencie Objawieniem Boga jest Jezus z Nazaretu, pochylający się miłosiernie nad każdym cierpiącym człowiekiem, leczący wszelkie choroby duszy i ciała, karmiący chlebem głodnych na pustkowiu, zapewniający, iż jest tożsamym z Jego Ojcem, który „nie złamie trzciny nadłamanej i nie dogasi knotka ledwo tlejącego się” (Mt 12, 20) To Boży Syn, który z miłości oddaje swe życie na krzyżu za prawdę o wiecznym przeznaczeniu do chwały w Bogu umiłowanych ludzi.

Pustynia jest miejscem wolnym od cywilizacji ludzkiej, ale nie jest pozbawiona obecności Boga. Bóg jest wszędzie. Na pustyni, z powodu braku różnorodnych bodźców, subtelność Boga może być dostrzeżona i zrozumiana. Na pustyni Bóg człowieka karmi Sobą.

Jezus zachowując zewnętrzną postać człowieka, wychodzi na pustynię, aby tam w wolności od codziennych problemów ludzkiego życia, w ciszy wsłuchiwać się w Serce Boga i w jedności z Nim zrealizować misję Zbawienia całego stworzenia. Niepozorny Nazarejczyk jest umiłowanym Synem Ojca i udaje się na pustynię, aby jak oblubienica z Księgi Ozeasza, oddawać Bogu swe serce i napełniać je Jego Mądrością, Miłością i Mocą (Oz 2, 16). Jezus jest także Oblubieńcem dusz, który pociąga wszystkich spragnionych Żywej Wody na pustynię, aby nasycać ich Bogiem. Jak Dobry Pasterz wyprowadza wszystkie swoje owce na obfite duchowe pastwiska, staje na ich czele, woła po imieniu, leczy chore, nosi słabe, tworzy Owczarnię zjednoczoną w Jego Imieniu (J 10, 1-5).

Jezus dokonuje cudu rozmnożenia chleba, gdy usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, który nad brzegiem Jordanu zapowiadał Jego przyjście jako Mesjasza oraz ogłaszał Nową Erę Zbawienia. Mistrz z Nazaretu pociąga na pustkowie rzesze ludzi i tam tworzy Wspólnotę, którą karmi Chlebem Życia. Zapowiada w ten sposób Dar Eucharystii, Cud Nowej Manny, Pokarm, który niegdyś jako symbol obecnej Rzeczywistości był codziennym pożywieniem pielgrzymującego po pustyni Ludu Wybranego (Wj 16, 31). Jest to znak dla przywódców religijnych ówczesnego Izraela, że powstaje Nowy Lud Boży. Pasterzem tego Ludu jest Jezus z Nazaretu, Bóg – Człowiek, zapowiadany przez Proroków Mesjasz, Umiłowany Boży Syn.

Wszyscy, którzy z wiarą karmią się Eucharystią tworzą wspólnotę otwartą na zamieszkanie przez Boga. Są Ciałem Chrystusa umocnionym i zjednoczonym w Duchu Świętym. Bóg przebywa w nich i pośród nich jako w swej Żywej Świątyni.

Konsekrowana Hostia to Żywe Ciało Chrystusa, duchowy Pokarm, realna Obecność Trójjedynego Boga. Kruchy Chleb sugerujący zmysłom pustynię. Najświętszy Sakrament – ubóstwo smaku, wzroku, węchu. Mizerność postaci i pozorna niemoc. Cisza. Miłość i Miłosierdzie. Moc i Potęga. Każda chwila w Jego blasku to niezmierna łaska.

Adoracja Najświętszego Sakramentu to poniekąd wyjście za Jezusem na pustkowie. To spotkanie z delikatnością i mocą Boga w ciszy Jego Obecności. To także spojrzenie na Niego, świat i siebie Bożymi oczami. To wreszcie zrozumienie sensu i celu swego życia Bożym Sercem.