„Trwaj spokojnie w obecności Bożej. Pracuj radośnie dla Boga. Patrz na świat oczyma Boga. Omawiaj wszystkie swoje sprawy z Bogiem. Płoń gorliwością dla chwały Bożej. Znajduj swą radość w Bogu. Spoczywaj w głębi Bożego Serca.” – To krótkie wskazówki naszej Matki Marii Michaele, prowadzące nas w codzienności kontemplacyjnego życia, ofiarowanego Trójjedynemu Bogu, za owocność pracy misyjnej Kościoła.
Matka Maria Michaele odeszła do wieczności 25.02.1934 r. w Klasztorze Ducha Świętego w Steyl (Niderlandy). Jest ona, obok św. Arnolda Janssena, współzałożycielką naszego Zgromadzenia. W gronie sióstr figuruje również jako pierwsza przełożona generalna. Chociaż za życia wielokrotnie wypowiadała się, że we wspólnocie zakonnej mamy się tak zachowywać, aby współsiostry, które obok nas żyją, dostrzegły naszą świętość i w swoim sercu nas kanonizowały, bez starań o uroczyste ogłoszenie tego faktu w Kościele, to jednak 3.09.2015 r. rozpoczął się w Steyl jej proces beatyfikacyjny. Na finalizację tych prac trzeba jeszcze trochę poczekać…
Członkinie naszego Zgromadzenia nie mają problemu z uznaniem Matki Marii Michaele za wzór do naśladowania w życiu zakonnym, w podążaniu za Chrystusem i w posłudze Kościołowi misyjnemu. Zawsze imponowała nam pogodą i swobodą ducha, nieprzeciętnym humorem oraz równowagą w myśleniu, działaniu i modlitwie. Obdarzona naturalnymi zdolnościami do przewodzenia w grupie, sprawowała urząd przełożonej charyzmatycznie i ze szczerą miłością. Dzięki jej maksymom duchowym, jest ciągle obecna w naszych myślach. Zachęca nas do prostoty, zwyczajności, a także do radości życia oraz do wielkoduszności i hojności w odpowiedzi Bogu na powołanie.
W świadectwach sióstr, które znały Matkę osobiście i opisały jej charakter oraz zachowanie w Zgromadzeniu, podkreślany jest często jej promienny charakter. Emanowała na zewnątrz pokojem, serdecznością, statecznością wypracowanych w sobie zasad postępowania, a przede wszystkim głęboką relacją miłości do Trójjedynego Boga. Ta relacja była przyczyną tego, że wybrała drogę zakonną, na której do końca składała świadectwo pełnego oddania siebie Bogu.
Zanim Matka Maria Michaele nawiązała kontakt z Arnoldem Janssenem i zanim przybyła do Steyl, pracowała jako nauczycielka w jednej z wieloklasowych szkół misyjnych, jakie funkcjonowały w wieku XIX, w północnych Niemczech. Ze swojej działalności czerpała satysfakcję, była lubiana i ceniona. Dzieci i młodzież chlubiły się sukcesami w zdobywaniu wiedzy podczas lekcji przez nią prowadzonych. Miała także talent muzyczny, udzielała się jako organistka, przygrywając podczas nabożeństw w kościele parafialnym. Miała przyjaciółkę, z którą dzieliła się radościami i porażkami. Rozwijała się wszechstronnie, także duchowo.
Każdego wieczoru miała zwyczaj poświęcać 1 godzinę cennego czasu na adorację Boga ukrytego w Tabernakulum. Jej mieszkanie było jedną częścią kompleksu budynków, do którego należała szkoła, kościół parafialny i plebania proboszcza. To właśnie podczas tych długich chwil spędzanych przed Obliczem Odwiecznej Miłości uświadamiała sobie kim jest i jaką wartość ma i może jeszcze mieć jej życie. Uczyła się swobodnego dialogu z Bogiem, opowiadając Mu w ciszy o sobie i wsłuchując się w Jego Serce. Chciała coraz bardziej i więcej być w sprawach swego Ojca i Stwórcy (por. Łk 2,49).
Wybierając zawód nauczycielki, Matka Maria Michaele, zgodnie z obyczajem ówczesnych czasów, decydowała się na rezygnację z zamążpójścia i z założenia rodziny. Chciała być całkowicie oddana pracy z dziećmi, które uczyła i wychowywała w szkole. Postawę charytatywną wobec ubogich wyniosła z domu rodzinnego. Jej matka, Mathilde Tönnies, troszczyła się o najbardziej potrzebujących w całej okolicy. Pozwalał na to dobrostan rodziny. Ojciec, Johann Tönnies kierował dobrze prosperującą fabryką maszyn gospodarstwa domowego i sklepem z tymi artykułami w miejscu zamieszkania w Horst – Emcher (dzisiaj Gelsenkirchen). Dochody te zapewniały rodzinie dobrą sytuację materialną. Matka Maria Michaele, czyli Adolfine Tönnies, nazywana przez najbliższych Finchen, pomagała matce w domu, a także niejednokrotnie w prowadzeniu sprzedaży w sklepie. Od młodości kształtowała w sobie cechy sprzyjające przedsiębiorczości i wrażliwości na potrzeby słabszych. Potrafiła wielkodusznie dzielić się wszystkim. Swobodnie rozdawała to, co miała, pamiętając o tym, że „radosnego dawcę miłuje Bóg” (2 Kor 9,7). Na uwagę zasługuje też fakt, że była 4. spośród 11. dzieci w rodzinie. Z biegiem lat, opiekowała się młodszym rodzeństwem.
Sytuacja domu rodzinnego, pedagogiczne wykształcenie – zdobyte w Seminarium Nauczycielskim w Münster, praca w szkole misyjnej w Rendsburg, duchowa wolność i odkrywanie siebie jako Bożego daru dla innych, pomogły Matce Marii Michaele podjąć dojrzałą decyzję o wyborze życia zakonnego. Najważniejszym czynnikiem w tej decyzji była głęboka relacja miłości z „Najpiękniejszym z synów ludzkich” (Ps 45, 3) – z Jezusem Chrystusem, odkryta i stopniowo rozwijana podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu.
Spotkania z żywym Bogiem w Eucharystii pomagały naszej Matce Marii Michaele stać na czele Zgromadzenia w jego początkach i w zakładaniu kolejnych klasztorów (założyła ich aż 8), w których siostry inaugurowały i prowadziły modlitwę adoracji i chwały Boga ukrytego w Eucharystii. Wsłuchiwanie się w Serce Boga podczas kontemplacji nadawało odpowiedni kierunek naszym wspólnotom i prowadziło do ich wewnętrznego i zewnętrznego rozwoju. Do dziś pielęgnujemy w nich duchowość, którą pozostawiła nam Matka Maria Michaele.
Ludzi bliskich naszemu sercu uznajemy za swoje autorytety, a po śmierci, wierząc w łaskawość Boga, widzimy ich wśród grona świętych w niebie. Przez to prywatnie ich kanonizujemy i cieszymy się ich orędownictwem. Tak też właśnie jest z naszą Matką Marią Michaele.