S. M. Amata od sierpnia 2025 r. do lutego 2026 r. uczestniczyła w kursie formacyjnym na Filipinach. W dobie łatwego podróżowania z kontynentu na kontynent, takie wydarzenie mogło być zaplanowane dla wybranych przez Radę Generalną sióstr ze wszystkich wspólnot naszego Zgromadzenia. Uniwersalny język angielski okazał się pomocny w przekazie i odbiorze treści. Siostry Służebnice Ducha Świętego okazały się, jak zwykle, świetnymi koordynatorkami. A s. M. Amata chętnie dzieli się z nami tym, czym została ubogacona. Oto jej krótkie świadectwo dobrze przeżytego czasu.
Wyjazd formacyjny na Filipiny, do naszego klasztoru Najświętszego Sakramentu w Baguio, był dla mnie bogaty w doświadczenie nowego podejścia do kształtowania i rozwijania się jako osoby zakonnej. Kurs IFC (International Formators’ Course) trwał sześć miesięcy i zakończył się trzydziestodniowymi rekolekcjami, pod przewodnictwem o. Renato SVD. Program był przygotowany i przeprowadzony przez siostry misyjne SSpS: s. Tinę i s. Milę, które mieszkały w pokojach gościnnych naszego klasztoru i jadały z nami wspólnie posiłki. Ich ważnym wkładem – obok dzielonej wiedzy m. in. z zakresu duchowości pokolenia naszych założycieli, psychoseksualnego rozwoju i porozumienia bez przemocy – było cierpliwe i indywidualne towarzyszenie, które dotykało głębi psychiki i ducha. Dla personalnego urozmaicenia podmiotu wykładowczego oraz poszerzenia przekazywanych treści byli zapraszani też inni prelegenci, którzy zajmują się: psychologią (s. Aida RSCJ, s. Angel SSpS, s. Micheala SSpS), duchowością (s. Benilda SSpS), biblistyką (o. Sanchez SVD) czy misjologią (o. Alan OAR).
Egzotyka Filipin ubogaciła mnie wewnętrznie. W klimacie klasztornej ciszy i skupienia ukazywano mi drogi do budowania siostrzanej wspólnoty, w której „przez słuchanie własnego serca” mogę wzrastać i poznawać swoją wartość, a także pomagać w tym innym. Między siostrami panowała wzajemna akceptacja, współpraca i życzliwe przyjęcie kobiecej kruchości, co umożliwiało odkrywanie potencjału i silnych stron każdej z nas z osobna. W grupie trzynastu sióstr, w pełnym zaufania dialogu i dzieleniu się intymnymi sprawami naszych życiorysów, została stworzona „sacred ground” – święta ziemia objawienia Bożej miłości do każdej z nas.
Duch Boży delikatnie otwierał nasze oczy na wartość miłości siostrzanej, pomagał dostrzegać i korzystać z narzędzi i środków formacyjnych, które tworzą „koinonię” – komunię. Cel, do którego zdążałyśmy, to osiągnięcie ludzkiej i religijnej dojrzałości. Nasza transformacja w Duchu Świętym, w Chrystusa – naszą nadzieję jest życiodajna także dla naszych wspólnot, do których powróciłyśmy.
Kurs dał mi możliwość uczestnictwa w procesie formacyjnym, który integruje pozytywne i negatywne aspekty życia, pomógł mi docenić moje osobiste powołanie i dotrzeć do niematerialnych zasobów złożonych w moim ludzkim wnętrzu.
Czas zaprzyjaźniania się z sobą samą, z moimi współsiostrami i z Trójjedynym Bogiem był wielką łaską Roku Jubileuszowego 2025. Wierzę, że Maryja, nasza Czarna Madonna, wyprosiła mi ten przywilej.